Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szycie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 maja 2015

Skrzydełka wróżki / Fairy wings

Dostałam jakiś czas temu prośbę o element baśniowy, a mianowicie skrzydełka i różdżkę dla siostrzenicy mojego chłopaka, Gabrysi lat 3,5. Miały to być klasyczne "plecakowe" skrzydełka na gumce. Przyznam, ze z racji ukończonych studiów lubię takie wyzwania :)
Zabrałam się do roboty i w parę dni powstało to:


Konstrukcję oparłam na metalowej lince złożonej z wielu skręconych drucików, co miało tą zaletę, że skrzydełka nie odkształcały się, a utrzymywały formę. 
4 części skrzydeł zszyłam z podwójnie złożonego materiału - organzy, następnie wsunęłam w każde z nich drucik, a wystające końcówki zabezpieczyłam materiałem i przewiązałam pasującą kolorystycznie wstążką. Do górnych i dolnych skrzydełek doszyłam szelki z gumki.


Dla wzmocnienia efektu "magiczności" użyłam cekinów - gwiazdek, dostępnych w pasmanterii, przykleiłam je za pomocą kleju UHU Power.
Do kompletu potrzebowałam jeszcze różdżki. Pierwotnie miała mieć ona kolor srebrny, ale akurat miałam fajną resztkę złocistej lycry i to jej użyłam. Patyczki pochodzą z działu budowlanego z Praktikera (drewniane) a gwiazdki powstały z dwóch wyciętych fragmentów priplaku, który następnie okleiłam materiałem przy pomocy kleju tym razem na gorąco i skleiłam razem umieszczając w środku patyczek. Na patyki uszyłam coś w rodzaju pokrowca, który ładnie i bez zmarszczeń się naciągnął. Różdżki nie mają ostrych krawędzi, myślę, ze spełniły by wymogi BHP :)

A i najważniejsza rzecz, musiały powstać 2 komplety, bo wyżej wymieniona Gabrysia ma jeszcze o rok młodszą siostrę Hanię :) Doszły mnie już słuchy że dziewczynkom się podoba i się bawią :) i o to chodzi !



Jeśli macie pytania piszcie
Pozdrowienia:)

niedziela, 22 lutego 2015

Torba z motywem kwiatowym/ Bag with crochet flowers

No tak, od czego by tu właściwie zacząć. Chyba od wytłumaczenia co robiłam przez 2 miesiące (ponad!) że nie pojawiło się nawet jedno zdjątko jakiejkolwiek mojej pracy. Cóż, winę za to ponosi w dużej mierze moja samoorganizacja, a właściwie nieustające z nią problemy. No bo podczas gdy wykonałam do tej pory najwięcej serwetek w najkrótszym czasie (na prezenty na święta) to nie zdążyłam zrobić im ładnych zdjęć albo chociaż takich na których dałoby się rozróżnić poszczególne elementy pracy. Zanim dorwałam aparat serwetki zagościły już w domach nowych właścicielek. Więc... pozostaje mi zrobienie ich jeszcze raz do ozdobienia własnego lokum:) Zastanawiam się już nad świętami w 2015 roku, czy za wcześnie? Może, ale planuję sobie, że zrobię wypasiony bieżnik/obrus dla mamy i muszę odpowiednio wcześniej przemyśleć rozmiar i wzór. Zatem rozpoczynam poszukiwania:)

Szydełkowe rzeczy niestety mają to do siebie, że potrzebują poświęcenia sporej ilości czasu, a przy mojej tendencji do zaczynania  i nie kończenia kolejnych prac, wszystko trwa jeszcze dłużej...
Przechodząc więc do sedna przedstawiam dzisiaj torebkę (tu początek i wzór na kwiatki Torebka cz. I), którą zaczynałam około roku temu a skończyłam tydzień temu:)


W porównaniu do projektu i początkowych założeń torba zrobiła się duża i pojemna. 


Wszywanie podszewki i zamków należało zdecydowanie do czynności podczas których nadużywam słów powszechnie uznawanych za niecenzuralne. Niemniej cieszę się że podołałam.


Materiały to: skóra ekologiczna, podszewka  poliestrowa, grube płótno pod kwiatki i włóczka Elian klasik (w 5-ciu kolorach). Moja maszyna dość dobrze raziła sobie z warstwami tkaniny i skóry co nastraja mnie optymistycznie do kolejnych projektów:)


Fotka "na ludziu" obrazująca lepiej rozmiar pojawi się jak tylko wybiorę się z Ukochanym na spacer. Przy obecnym zapracowaniu nas obojga może nas już pełnia wiosny zastać.
A więc pozostaje mi Wam życzyć miłego oczekiwania na cieplejsze dni:)


niedziela, 24 sierpnia 2014

Dzisiaj będzie króciutko: fartuszek dla czterolatki idącej od września do przedszkola. Mam nadzieję, ze się spodoba :)


Fartuszek ma nakładaną kieszonkę , a sznurek przeciągnięty przez całość stwarza możliwość regulowania długości. Aplikacje są z filcu.
Tyle. Wracam już do pisania pracy.

czwartek, 3 lipca 2014

Panna kotka

Dzielę się dzisiaj maskotką poduszeczką, którą zrobiłam dla znajomej. W założeniu miała odzwierciedlać prawdziwego kotka- jej ulubieńca.
Dostałam więc opis: czarny z białą "muszką" i skarpetkami, a do tego powinien wyglądać na rozpieszczonego miziaka.



Kociaka uszyłam z absolutnych resztek elastycznego płótna i polaru.
 Jest wysoki na. ok. 20cm

Jako, że spodobał się swojej nowej właścicielce zachowałam jego kartonowy szablon i planuję ruszyć z produkcją:)


niedziela, 9 lutego 2014

Zróbmy to razem: Torebka, cz. 1

Dzisiaj przedstawiam Wam pierwszą część mojego pomysłu na torebkę. Od dawna chciałam wykonać sobie porządną torebkę (ale cierpliwość nie jest moją najmocniejszą stroną), dlatego aby bardziej się zmotywować postanowiłam zrobić ją razem z Wami. Myślę, że wzajemne motywowanie daje najlepsze efekty:) Gotowi? no to zaczynamy :)


tak prezentuje się projekt
Potrzebne będą następujące materiały
1. materiał do którego przyszyjemy kwiatki ( u mnie dzianina)
2. grube bawełniane płótno na wzmocnienie naszytej kwiatkami części
3. podszewka, lekko śliski materiał ( u mnie poliester)
4. imitacja skóry
Aby nie było do końca tak szaro użyjemy kolorowych włóczek

Wzór będzie się składał z pięciolistnych kwiatków.


1. 5 oczek zamykamy w kółko o. ścisłym
2. robimy o. i 10 półsłupków, zamykamy o. śćisłym
3. 3 oczka, 3 słupki przerabiane razem w 1 o. poprzedniego rzędu, następnie znowu 3 sł. przer. razem w następne oczko, 3 o., o. ścisłe w nast. oczko, 3 sł przer razem w to samo oczko.
Na koniec powinno nam wyjść 5 mocno upakowanych płatków
Dla ułatwinia zamieszczam zdjęcia










 na koniec przeciągamy i obcinamy nitkę, wypychamy płatki, żeby były wypukłe i gotowe!

 Aby nie było za nudno robimy różnokolorowe kwiatki ( bo trzeba ich będzie duuuuużo). Ja mam na razie 32 i czeka mnie prawdopodobnie drugie tyle (chcę, żeby torebka mieściła A4)


Zapraszam na kolejne części, jeśli macie pytania, komentujcie:)


czwartek, 26 grudnia 2013

Upominki DIY :)



                                              Serwetka nr. 1

Chciałam wyszydełkować coś na maxa uniwersalnego i geometrycznego. Wzór prosty, w zasadzie same słupki, podwójne przerabiane razem i pikotki na wykończeniu.
Twór ten ma średnicę ok 35cm, zużyłam dużą szpulkę perłowo białego (i dosyć grubego- szydełko 1,5 ledwo dało radę) kordonka, sądzę że ok 250-280m. Po raz pierwszy także usztywniałam serwetkę, użyłam gotowego krochmalu "Eden" z Biedronki ;) podwoiłam zalecane proporcje i jestem zadowolona z efektu, serwetka trzyma formę:)
Koszt: krochmal - 3.99
          kordonek - ok. 5zł

 

Serwetka trafiła do (przyszłej) teściowej :)


Serwetka nr. 2
Bardziej bożonarodzeniowa i nieco mniejsza serwetka weszła w skład prezentu dla cioci. Robiło się ją bardzo szybko, dzięki wyciętemu w płótnie środkowi, który obrobiłam ściegiem grzebykowym (dla umocowania robótki szydełkowej).
Wykorzystałam niecałą szpulkę klasycznego białego kordonka (10gramów)resztkę w kolorze piaskowym.
Koszt:  kordonek - ok 2zł
           płótno - 0zł (resztka materiału)



Podobają mi się ostatnio niesamowicie serwetki, torebki, gadżety z łączonych materiałów i technik, chodzą mi po głowie teraz podstawki pod kubki w kombinacji filc & szydełkowa koronka. Po powrocie ze świąt spróbuje się za nie zabrać:)

I na koniec:
rękawice kuchenne dla mojej mamy(która ma już od groma serwetek), co prawda niekoniecznie choinkowy prezent, ale wiem, że na pewno się przydadzą. Użyłam materiału z kupionych w lumpeksie spodni do przeróbki (chciałam z długich zrobić szorty) i niebieskiej sukienki typu "podomka". Wnętrze składa się z 2 warstw płótna i izolującej ociepliny (testy podczas gotowania i pieczenia wypadły pomyślnie:))
Szydełkowe gwiazdki dodałam już tylko dla ozdoby.
Koszty: tak minimalne, że trudno je wyszczególnić :) najdroższe były chyba spodnie (może z 3zł na nie wydałam), ale ich głównym celem było przeistoczenie się w szorty, zatem materiał, który tu wykorzystałam był po prostu odpadem, ocieplinę dawno temu wyprułam ze starej kurtki, a ścinki sukienki i płótna od dawna zalegały bez pożytku.



poniedziałek, 4 listopada 2013

Pierwsze kroki na blogu


Zapraszam na bloga, w którym dzielić się będę pomysłami na twórcze wykorzystanie resztek. 
Na początek saszetka i dwa breloki uszyte ze skrawków materiałów pozostałych po większej akcji (również recyklingowej: http://www.mediainteraktywne.amu.edu.pl/2013/04/warsztat-recycling-design/ )